Sprzątanie przy niemowlaku - moje sposoby na szybki "ogar chaty"

organizacja zabawek niemowlak


Sprzątanie przy niemowlaku to dość syzyfowa praca. Kto ma dziecko ten wie, że wystarczy położyć je na dywanie, a bałagan robi się sam:) Przez te osiem miesięcy wypracowałam jednak parę nawyków, które umożliwiają mi sprzątanie przy niemowlaku i szybki "ogar chaty". Zobacz, co sprawdza się najlepiej!


Sprzątanie przy niemowlaku na pewno wymaga podejścia zadaniowego. Robię to, co uda mi się w danej chwili i cieszę się z choćby małego postępu. Grubsze sprzątanie ogarniam w soboty. Wtedy jest komplet domowników i zawsze jest ktoś, kto choć na chwilę zerknie mi na dziecko. W tym czasie ja sprzątam łazienkę i kuchnię. Mówię tu oczywiście o solidniejszym odgruzowaniu domu. A jak jest na co dzień?

Nasze życie toczy się właściwie w jednym pokoju. W nim śpimy, bawimy się i odpoczywamy. To tutaj jest łóżeczko małej i najwięcej jej zabawek. Jakie mam triki na utrzymanie porządku?



  • zabawki trzymam w jednym pudle i obowiązuje zasada, że po prostu muszą się w tym jednym pudle mieścić, 
  • zabawki spod nóg sprzątam tylko podczas drzemki. Częściej zwyczajnie to nie ma sensu, bo moja praca idzie na marne,
  • ostateczne sprzątanie zabawek ma miejsce, gdy mała idzie spać. Wszystko zgarniam do pudła, o którym wspominałam
  • oddzielny kosz mamy na maskotki. Póki co, nie cieszą się one zbytnim zainteresowaniem, więc nie ma większego sprzątania,
  • kiedy chcę ogarnąć kuchnię po jedzeniu, przygotowywaniu obiadu czy czymkolwiek, ratuję się krzesełkiem do karmienia - sadzam w nim małą i szybko przecieram blaty, wstawiam zmywarkę czy układam codzienne przedmioty,
  • spory bałagan robi się po jej jedzeniu, zwłaszcza pod krzesełkiem - sprzątam to max 2 razy dziennie, a nie za każdym razem!
  • brudne naczynia ZAWSZE odkładam od razu do zmywarki. To trik, o którym wie już cała rodzina;) 
  • mam stałe miejsce w komodzie na sztućce i zastawę małej oraz wszelkie jej jedzeniowe rzeczy - dzięki temu nie "pląta" mi się to po blacie w kuchni i nie miesza się z naszymi naczyniami
  • gdy odkładam małą na drzemkę, wychodząc z pokoju zabieram wszystkie rzeczy, które są nie na swoim miejscu - butelka, butelka z wodą, zużyty pampers czy rzucone gdzieś skarpetki - dzięki temu w mgnieniu oka pozbywam się tego, co daje efekt bałaganu!

Od około tygodnia testujemy też nowość - łóżeczko turystyczne (pożyczone), które rozłożyłam w salonie, gdzie pracuję przy komputerze. Ma ono służyć do zabawy - wrzuciłam tam część zabawek i póki co daje mi to jakieś hmmm... dodatkowe 20 minut na pracę. A sprzątać nie trzeba ;) Do tej pory mała bawiła się przy mnie, na dywanie, ale od kiedy wstaje, wchodzi pod stół i wędruje pod krzesłami albo jeździ (dosłownie!) suszarką z praniem zrobiło się to ciut niebezpieczne. 

A jakie Wy macie triki na sprzątanie przy niemowlaku? Może jest jeszcze coś, co ułatwi mi życie i codzienne funkcjonowanie?