Co kupić na zapas, czyli przemyślane zakupy w dobie społecznej kwarantanny


co-kupic-na-zapas


Wierzę, że za niedługo będziemy tylko wspominać czas społecznej kwarantanny i wszystkiego, co związane z koronawirusem. Staram się podchodzić do sprawy odpowiedzialnie i #zostańwdomu jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe. Czas społecznej kwarantanny to także czas, w którym ograniczamy zakupy, a raczej ich częstotliwość. Jak to działa u mnie, przy trzyosobowej rodzinie? Zobacz, co kupić na zapas, by zrobić przemyślane zakupy i jak najrzadziej pojawiać się w sklepach!

Nasza taktyka jest prosta - duże, przemyślane wcześniej zakupy raz na dwa tygodnie, albo nawet 2,5. Czy to możliwe? Jasne. Wystarczy dobra organizacja, wstępnie przemyślany jadłospis na poszczególne dni i solidna lista zakupów. Co kupić na zapas, by swobodnie gotować posiłki dla najbliższych przez conajmniej 2 tygodnie? 


U mnie sprawdza się następująca lista (obok uzasadnienie, pomysł na wykorzystanie):


  • makaron, ryż, kasze, mąka, cukier, mleko, jajka i drożdże - to takie must have i baza do większości pomysłów (dzięki drożdżom piekę domowy chleb, a jak mamy ochotę to i np. drożdżówki z owocami)

  • puszki/słoiki - w moich zapasach są przede wszystkim:

    pomidory w puszce (pomidorowa, sos i baza do sosów do makaronu)
    ryby - zarówno te w sosie pomidorowym jak i tuńczyk (zrobisz z niego szybki obiad w 15 minut, pastę do kanapek czy po prostu zjesz go z chlebem)
    czerwona fasola (sałatki, ryż z warzywami etc.)
    kukurydza (jak wyżej)
    ciecierzyca (szybki obiad)
    suszone pomidory w zalewie (do sosów, sałatek)
    ogórki kiszone/konserwowe (dodatek do wielu obiadowych dań/kanapek)
    passata pomidorowa (wykorzystanie jak pomidorów w puszce)
    owoce w puszkach (ananas, brzoskwinia, mango itp.)

  • mrożonki:

    szpinak,
    jarmuż,
    warzywa na patelnię (gotowy obiad!),
    brokuły,
    mieszanki warzyw do zupy,
    marchewka (kupiłam świeżą i pomroziłam),
    mrożone owoce (mam jeszcze spore zapasy z lata w zamrażarce),

  • warzywa będące "bazą":

    włoszczyzna do zupy,
    por (sos do makaronu, dodatek do zupy, surówka do obiadu),
    ziemniaki (ja akurat mam własne),
    cebula i czosnek (wiadomka),
    pieczarki,
    papryka,
    świeży ogórek (miły akcent do kanapek/białego sera)

  • suchy prowiant:

    płatki śniadaniowe,
    musli/granola,
    płatki owsiane (to wszystko produkty, z których zrobisz śniadanie na szybko z dodatkiem mleka/jogurtu)
    chrupki kukurydziane, jeśli jesteś rodzicem :D

  • nabiał:

    ser żółty (zarówno w kostce - mrożę jak i ten pakowany, na bieżąco do kanapek)
    śmietana do zup, sosów (patrz zawsze na datę!)
    śmietanka 30 proc. (do deserów, ciast i sosów do makaronu)
    biały ser w kostce (możesz mrozić, zużywać na bieżąco do obiadów czy kanapek)
    jogurty naturalne (do płatków, musli, obiadów czy deserów)
    masło (można mrozić)
    jajka (my akurat mamy od własnych kurek)

    + dla mięsożernych: szynka (mrożę bądź pakuję próżniowo), zapasy mięsa do zamrażarki wedle uznania,

  • przekąski/dodatki:

    majonez/ketchup
    oliwa/olej
    paluszki/chrupki/orzechy/co tam sobie pogryzasz w wolnym czasie
    czekolady/słodycze wedle uznania,
    cukier wanilinowy/proszek do pieczenia (jeśli pieczesz)

  • świeże owoce - tutaj jak wiadomo, nie wszystkie przetrwają dwa tygodnie. Nam po zakupach zwykle po tygodniu kończą się owocowe zapasy, ale wtedy przechodzimy na te w puszkach/mrożone

    zazwyczaj kupuję: pomarańcze, banany, jabłka, kiwi, gruszki i robię zapas cytryn,

  • z racji nałogu w postaci Pepsi dorzucam jeszcze parę puszek ;)

Takie zakupy (oczywiście nie wszystkie pozycje muszę kupować za każdym razem, jeśli nie są to pierwsze "zapasowe zakupy") spokojnie wystarczają, by przygotowywać posiłki dla trzyosobowej rodziny. Ilość poszczególnych rzeczy różni się oczywiście od ilości domowników! Dzięki takim zakupom mamy spokój z wizytami w sklepie na jakieś dwa tygodnie, albo nawet więcej. 

Dajcie znać, co byście tutaj dorzucili? Jak Wy organizujecie sobie zakupy w obecnej sytuacji?