Podsumowanie wakacji 2019, czyli wdzięczność i co dalej? [zdjęcia]




Lato to moja ulubiona pora roku. Bez dwóch zdań. Bo są wakacje, moje urodziny, jest ciepło i człowiek ma dużo energii. No i na obiad można wyjść do własnego ogrodu. Z niepokojem na twarzy stwierdzam, że lato 2019 się kończy. Jakie było? Co przed nami?

To były pierwsze wakacje w trójkę. Prawie trzy miesiące wspólnych poranków, spacerów i wakacyjnych przyjemności. Moje dziecko wakacje kończy będąc 7,5 miesięcznym bobasem - kiedy to zleciało?


Kiedy próbuję podsumować ten czas, nasuwa mi się przede wszystkim słowo #WDZIĘCZNOŚĆ.



#WDZIĘCZNOŚĆ za:


  • wspólne poranki i wygłupy na łóżku,
  • długie spacery bez wcześniejszego ubierania x warstw (kto miał zimowego niemowlaka, ten wie!;)),
  • tydzień spędzony w Giżycku i pierwsze #wakacjezniemowlakiem,
  • wszystkie wypady do Krakowa, choć jeden samotny w ramach wychodnego, jeszcze przede mną!
  • pokazywanie świata mojej córce i jej głośny śmiech,
  • pancakes smażone w sobotnie, leniwe poranki,
  • pływanie w basenie z moim bobasem,


i...wiele innych, drobnych przyjemności, z których składało się to lato!



Co dalej? Nadchodzi jesień. Lubię ją, o ile jest słoneczna, ciepła i pozbawiona długiego deszczu. Wrzesień to dla nas swego rodzaju przełomowy miesiąc. Ruszamy z budową domu! Już teraz wszystko staje się coraz bardziej realne, choć sporo czasu upłynie zanim kupimy designerskie meble do ogrodu. A ogród będzie całkiem spory! Marzy mi się w nim hamak jako miejsce do łapania oddechu! Na taras chętnie przygarnę też wiszące krzesło brazylijskie - na wakacjach testowałam je w praktyce i jest mega!

Budowa domu to ogromne przedsięwzięcie. Już od kilku miesięcy to główny temat naszych rozmów. Tona papierów, załatwień, pozwoleń... wszystko zaczyna się powoli układać. Pozostaje celebrować tę #wdzięćzność za wakacje 2019 i wierzyć, że nadchodzący wrzesień będzie łaskawy, jeśli chodzi o pogodę!



A jakie były Wasze wakacje 2019? Jakie słowo je najlepiej opisuje? Dajcie znać w komentarzach!