Floating - co to jest? Mój prezent dla mnie, czyli pora o siebie zadbać!


prezent marzen krakow


Minęły trzy pierwsze miesiące z niemowlakiem. Kiedyś nie miałam pojęcia o co chodzi z tą "magią" trzech miesięcy. Więcej o blaskach i cieniach tutaj. Po miksie nowych wrażeń, miliona pierwszych razów i karuzeli emocji podnoszę głowę i wiecie co? Zaczynam dbać o siebie!

To nie tak, że byłam zapuszczoną młodą mamą. Zwyczajnie nie miałam jednak czasu na dłuższe przyjemności, takie jak wypad do kosmetyczki czy rajd po ulubionych sklepach. Oprócz codziennej opieki nad niemowlakiem dochodzi prowadzenie własnego biznesu, co łącznie absorbuje niemalże cały mój czas. Teraz jest lepiej, o wiele lepiej. Dlatego zafundowałam sobie prezent: floating.

prezent marzen krakow

Floating - co to jest?

Pierwszy raz o tego typu zabiegu usłyszałam od jednej z blogerek - mamy 8-miesięcznego bobasa. Z ciekawości przejrzałam internet i szybko dowiedziałam się, że czym jest floating. To nic innego jak unoszenie się w specjalnej kabinie deprywacyjnej. Sesja floatingowa to "dryfowanie" po słonej, niczym w Morzu Martwym, wodzie i oddawanie się relaksowi.

Woda ma temperaturę nieco ponad 36 stopni. Sprzyja to wrażeniu "rozpływania się w wodzie".

Podczas zabiegu ograniczany jest dostęp do jak największej liczby zewnętrznych bodźców. Jednym zdaniem: masz leżeć, unosić się przyjemnie na wodzie, relaksować się i myśleć o niebieskich migdałach. Dla młodej mamy brzmi cudownie, prawda?

Sesję floatingową zakupiłam tutaj. Floating kraków nie będzie miał przede mną tajemnic! Jestem podekscytowana i już przebieram łapkami na samą myśl o godzinie samotności i totalnego relaksu. Póki co, staram się znaleźć dogodny termin (no wiecie, logistyka przy niemowlaku i te sprawy). Po przeżyciu tego zabiegu na pewno zdam Wam relację na blogu i chętnie opowiem jak było!

prezent marzen krakow


Znacie floating? A może już byłyście na tego typu zabiegu? Dajcie znać w komentarzach!