Kosmetyczka na lato - co zabieram zawsze oprócz kolorówki?




Pamiętam letnie wyjazdy sprzed lat, kiedy upychałam w kosmetyczce niemalże całe moje kosmetyczne wyposażenie. O ja głupia! Kończyło się zawsze tak samo - z kolorowych kosmetyków używałam...tuszu do rzęs. Teraz jestem mądrzejsza, a moja kosmetyczka na lato o wiele bardziej przemyślana.


Jeśli chodzi o kolorówkę, zabieram ze sobą zawsze krem BB, korektor i tusz do rzęs. To moje must have. Bez reszty spokojnie mogę się obejść, bo podczas wakacji stawiam na letni luz! Sporą uwagę przywiązuję jednak do ochrony i własnego zdrowia!

Jestem  posiadaczka bardzo jasnej cery. O bajecznej opaleniźnie mogę zapomnieć, dlatego solidna ochrona przeciwsłoneczna jest dla mnie bardzo ważna. Co zawiera moja kosmetyczka na lato? Zobacz produkty, które mam ze sobą zawsze!

KREM OCHRONNY 30/50 UV

Stosuję wyłącznie kremy do opalania z wysokim filtrem. Przy mojej bardzo jasnej cerze opalenizna jest czerwona, a po paru dniach schodzi mi skóra. Pożegnałam się z bajkową opalenizną, ale nie narzekam, bo opalać zwyczajnie się nie lubię. 

Krem z wysokim filtrem to obowiązkowy element pielęgnacji podczas wakacyjnych wojaży! Smaruję się nim zarówno podczas wakacji nad wodą jak i spacerów po mieście. Ochrona zawsze na pierwszym miejscu! 

ŻEL KOJĄCY PO OPALANIU

Mimo dość wysokiej ochrony przeciwsłonecznej zdarzały mi się już nie raz przykre pamiątki z wakacji w postaci słonecznych poparzeń. To spory dyskomfort, a perspektywa schodzącej skóry za parę dni bardzo denerwująca. W kosmetyczce na wakacje zawsze zabieram ze sobą kojący żel po opalaniu. Najczęściej właśnie tej z Ziaji, seria Sopot Sun. Daje niesamowitą ulgę natychmiast i przyjemnie nawilża skórę. Co więcej, bardzo szybko się wchłania i kosztuje naprawdę niewiele!



SACHOL AFTIGEL NA WSZELKIE WYPADKI

Z tym żelem bardzo się lubię. Dlaczego? To sposób na szybkie pozbycie się aft czy innych mikrozmian w jamie ustnej. Na wakacjach, ale nie tylko, często zdarzają mi się tego typu przygody. Kiedyś czekałam, aż samo przejdzie. Teraz nie muszę, bo po wystarczy cienka warstwa tego produktu, aby pożegnać zmianę. 

Sachol Aftigel dzięki swojemu składowi nie tylko tworzy warstwę ochronną i izoluję zmianę od czynników zewnętrznych, ale i przyspiesza ich gojenie. Po co czekać?

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o aftach to zajrzyjcie na stronę: http://niemusicitoprzeszkadzac.pl/a-czy-wiesz-ze/. 



W mojej kosmetyczce, obok wymienionych produktów must have, zawsze są oczywiście też plastry ochronne i tabletki przeciwbólowe. Nie lubię mordować się z bólem głowy, który psuje mi dzień, dlatego działam od razu. Póki nie jestem jeszcze mamą, apteczka jest dość minimalistyczna ;) 

A Wy bez czego nie potraficie się obejść w swojej kosmetyczce podczas wakacyjnych wyjazdów?
Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger