Kalendarz 2018, czyli o planowaniu w nowym roku




Uwielbiam ekscytację towarzyszącą rozpoczynaniu nowego kalendarza. Zupełnie puste strony, 365 dni i swego rodzaju nowy etap w życiu. Od dawna przywiązuję uwagę do tego jak i w czym planuję, dlatego wybór nowego kalendarza jest dla mnie okazją do zaopatrzenia się w kolejny, ciekawy produkt. Zobaczcie, jaki kalendarz wybrałam na 2018 rok!


Ubiegły rok upłynął pod hasłem planowania w Bullet Journal. Bardzo spodobała mi się ta metoda i mam nawet kolejny zeszyt, który przeznaczę na BuJo. Dlaczego zdecydowałam się więc na zwykły kalendarz w tym roku? 

  • chciałam wypróbować coś nowego
  • kalendarz wydawnictwa Wam, będący elementem kolekcji "Bóg w wielkim mieście" wpadł mi w ręce podczas kupowania tejże książki
  • potrzebowałam narzędzia do szybkiego planowania

I tak oto stałam się właścicielką pięknego, gustownego i bardzo podręcznego kalendarza od Wydawnictwa Wam. Jeśli czytaliście książkę "Bóg w wielkim mieście", na pewno kojarzycie ten produkt i jego design. 


Dlaczego warto sięgnąć po ten kalendarz? 

  • ma bardzo podręczny format
  • posiada gumkę, która zapewnia komfort użytkowania
  • na każdej karcie kalendarza towarzyszy nam inspirujący cytat
  • kalendarz posiada miejsce na własne notatki
  • jest pięknie, designersko i bardzo estetycznie wydany


Każda strona to jeden tydzień, a dodatkowo, na drugiej kartce jest miejsce na podręczne notatki. Wielki plus za ten pomysł, ponieważ to właśnie miejsce na własne zapiski sprawiło, że polubiłam się z BuJo. 

Na każdej stronie z miejscem na notatki jest też inspirujący cytat. Kalendarz pełen jest gustownych, bardzo estetycznych akcentów, na co zawsze zwracam szczególną uwagę. Was też do tego zachęcam, ponieważ to produkt, który będzie Wam towarzyszyć przez cały rok!




Czy spodoba mi się bardziej niż zeszłoroczny BuJo? Jestem do niego optymistycznie nastawiona i póki co, wystarcza mi miejsca na planowanie i wszelkie zapiski. Kalendarz ten służy mi wyłącznie do prywatnych notatek oraz spraw związanych z copywritingiem. Wszelkie zapiski odnośnie etatowej pracy urzędnika lądują w firmowym terminarzu. 

Jedyne, czego może mi brakować, to możliwość wygospodarowania strony na wszelkiego rodzaju listy. W BuJo bez problemu gdziekolwiek można stworzyć listę książek do przeczytania, listę zakupów czy listę miejsc do odwiedzenia. Tutaj nie mamy takiej możliwości, ale może dzięki temu wykorzystam inne, piękne zeszyty, które kupuję nałogowo




Dajcie znać, co myślicie na temat tego kalendarza. Czy taki rozkład przypadł Wam do gustu? Jeśli macie już swoje nowe kalendarze na 2018 rok koniecznie pokażcie je w komentarzach!


Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger