Letnio-wiosenny miks i garść planów na przyszłość



O jakże długo mnie tu nie było! Przyznam się szczerze, że intensywność mojej codzienności mnie przerosła. Należę do tych osób, które łapią wiele srok za ogon, codziennie robią nową listę zadań i same nie wiedzą w końcu gdzie i o której godzinie mają być.


Ostatni rok moich studiów dobiega końca. Przede mną ostatnia sesja w życiu i obrona pracy. To był dość intensywny okres. Wzięłam sobie sporo na barki, ale nie żałuję! Podczas ostatniego roku studiów godziłam zajęcia dzienne z dodatkową pracą, pisaniem magisterki i byciem copywriterem pełną gębą. Tego ostatniego dalej się trzymam, a pozostałe trzy rzeczy powoli stają się wspomnieniem.



Nadchodzi lato. Zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Zaliczyłam już pierwsze truskawki i delektuję się w wolnych chwilach słonecznym Krakowiem. Spędzam prawdopodobnie ostatnie tygodnie w tym mieście, dlatego chłonę ile się da! Zaczynam coraz bardziej doceniać moją pracę zdalną. Mogę pisać dokładnie tam, gdzie chcę i kiedy chcę. Po przetestowaniu paru tradycyjnych form zatrudnienia stwierdzam, że nic nie daje tyle wolności co bycie freelancerem!

Co planuję? Jestem optymistycznie nastawiona do kolejnych miesięcy mojego życia. Wkraczam w w zupełnie nowy okres. Kończę studia i zaraz po, wręcz płynnie, przechodzę do bycia żoną. Zapowiada się fajnie, serio!

Jeśli zestawicie mój szalony tryb życia i nawał obowiązków z planowaniem ślubu to szybko zrozumiecie, dlaczego było mnie tutaj trochę mniej. Powoli podnoszę się z popiołów. Czekam z utęsknieniem na lipiec, który ma być najpiękniejszym miesiącem mojego życia! Jestem tutaj, bo pisanie to również część mojej codzienności. Uwielbiam blogować i ciężko to zmienić.





A jak Wam mija letnio-wiosenny okres?  Na zdjęciach możecie podziwiać słoneczny Kraków!
Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger