Drobne przyjemności, które ubarwiają codzienność - ZAINSPIRUJ SIĘ


małe przyjemności na co dzień

Pozytywne podejście do codzienności to chyba jedna z tych rzeczy, których warto się w życiu nauczyć. Dlaczego? Małe przyjemności, codzienna chwila relaksu czy dostrzeganie pięknych kadrów w rutynie dnia to gwarancja uśmiechu, nawet w poniedziałkowy poranek. Zamiast narzekać więc na wiosenne przesilenie, koniecznie wypróbuj moje sposoby na drobne przyjemności. Poprawiają mi one humor niemalże każdego dnia, a nie wymagają sporo zachodu.

  • coś słodkiego - to pierwsze, co przychodzi mi na myśl, jeśli chce sobie poprawić humor. Dobry deser, ulubione ciastko czy gałka lodów - wszystkie smakołyki są dla mnie sposobem na odrobinę przyjemności. Najczęściej stosuję to w pracy, gdzie mała przerwa na coś dobrego jest wręcz świętym rytuałem;)
  • dobra kawa - przywiązuję do niej sporą wagę. Wolę nie pić w ogóle, niż pić byle jaką kawę. Chwila z filiżanką ciepłego cappuccino ze spienionym mlekiem to mój ulubiony sposób na osłodzenie sobie dnia. Mam własny coffee time, również podczas pracy. Kawa zawsze oznacza przerwę i niech tak zostanie!
  • chwila z książką - to również fajna forma codziennej przyjemności, na którą mam jednak bardzo mało czasu. Kiedy już jednak wezmę książkę do ręki, wyciszam się zupełnie i czytam choćby parę stron. Lubię czytać również w drodze do pracy czy na uczelnię. Zamiast narzekać na dłuższą drogę autobusem, zatapiam się w lekturze;)
  • ulubiona gazeta - to kolejna okazja do chwili dla siebie. Kolorowe czasopisma uwielbiam, choć mam tylko parę tytułów, na które zwyczajnie nie żal mi kasy. Wybieram te do czytania, nie do przeglądania. Kiedy siadam do lektury, najczęściej towarzyszy mi jeszcze kawa.
  • odcinek serialu - po powrocie z pracy, kiedy zrobię obiad na następny dzień i spakuję torebkę, mam chwilę na ulubiony serial. To fajne dopełnienie męczącego dnia i okazja do błogiego relaksu. Kiedy jestem zmęczona, działa idealnie.
  • dobry obiad - to banalne, ale ciekawy i dobry posiłek potrafi wywołać uśmiech na mojej twarzy nawet wtedy, kiedy jestem po uszy zawalona robotą. Zazwyczaj planuję menu z parodniowym wyprzedzeniem. Kiedy wiem, że w pracy czeka mnie przerwa na pyszny posiłek, od razu lepiej się zmotywować;)
  • makijaż, paznokcie czy ulubiona szminka na ustach - to dopełnienie szarej codzienności. Przed wyjściem z domu maluję się zawsze, aczkolwiek szukam złotego środka, by nie spędzać dużo czasu przed lustrem. Ulubiona szminka, pomalowane paznokcie czy policzki muśnięte bronzerem - kiedy podobam się sobie, od razu dzień staje się jakoś lepszy;)
  • blogowa prasówka - dla odpoczynku lubię również poczytać ulubione blogi. Pilnuję tylko czasu, by nie przepaść w blogosferze na parę godzin. Działa równie dobrze jak chwila z gazetą. Polecam:)
  • przegląd Instagrama - to dość kontrowersyjna forma umilania sobie dnia, ale bardzo przeze mnie lubiana. Kiedy chcę chwilę odpocząć, napawam się pięknymi zdjęciami na Insta, rozpieszczam mój zmysł estetyczny i relaksuję swój mózg;)
  • śniadanie na mieście - kiedy jestem już totalnie przygnębiona codzienną bieganiną, chętnie korzystam z opcji śniadania na mieście. Wychodzę z domu wcześniej, wybieram jedno z ulubionych miejsc, po czym delektuję się spokojem i dobrym jedzonkiem na rozkręcenie dnia. Od razu mam więcej pozytywnej energii i jestem jakoś bardziej przychylnie nastawiona na kolejny dzień ;) 

małe przyjemności na co dzień

To zaledwie parę drobnych przyjemności, które pomagają mi znaleźć chwilę dla siebie i odpocząć od codziennych obowiązków. Jak widać, nie potrzeba do nich ani dużej ilości wolnego czasu ani nadzwyczajnych wydatków. Wystarczy docenienie dobrej kawy w ulubionej filiżance, słodki deser zrobiony z internetowego przepisu czy przyrządzony wcześniej posiłek do pracy. 

Który ze sposobów przypadł Wam do gustu najbardziej? Co lubicie robić, aby się szybko zrelaksować i dostrzec promyk słońca w rozkładzie dnia?
Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger