Filmy na jesienny wieczór, które musisz poznać


filmy na wieczór


Jesienią jakoś częściej sięgam po filmy - pewnie to dzięki klimatycznemu nastrojowi, który tworzą też świece, ciepły koc czy kubek gorącej herbaty. Jeśli czytacie mnie dłużej na pewno wiecie, że w temacie filmów jestem kompletnie zielona! Obrazuje to idealnie mój zachwyt nad tytułami, które moja współlokatorka oglądała już jakieś... x razy. W tamtym roku urzekła mnie równie klasyczna propozycja, z kultową Meryl Sleep w roli głównej.

Z dumą prezentuję Wam moją własną, aktualną listę filmowych MUST HAVE na jesień. Jeśli je wszystkie oglądaliście - wybaczcie! Dla mnie są to nowe odkrycia, będące owocem przyjemnych, leniwych wieczorów.


Dziękuję Oldze z Make Happy Day - to dzięki Tobie odkryłam masę godnych polecenia filmów i przestałam marnować czas na szukanie ciekawego filmu przez godzinę ;))


1. "GWIAZD NASZYCH WINA"




Generalnie należę do osób, które ciężko wzruszyć - po obejrzeniu tego filmu wiem, że inaczej przepłakałabym go pewnie gdzieś od połowy. Nie uroniłam łez, ale to naprawdę mocny, godny polecenia film.

Historia dotkniętych chorobą nowotworową nastolatków, którzy potrafią jeszcze cieszyć się miłością i każdym darowanym im dniem. Po obejrzeniu dotarło do mnie jak wielkie mam szczęście, a większość moich problemów to błahe drobnostki. Serio! Przestaję więc marudzić i zaczynam cieszyć się tym co tu i teraz, jednocześnie odliczając do ślubu :)

2. "MASZ WIADOMOŚĆ"



Jedni mówią, że podobało im się tylko zakończenie, drudzy wielbią ten film w całości. Ja należę zdecydowanie do tej drugiej grupy - oglądałam z zaciekawieniem. Przypadła mi do gustu naturalność i delikatność głównej bohaterki - lubię takie kobiety! Fajnie było też znaleźć się w świecie z przed paru lat i tamtejszej codzienności. To lekki film, z serii tych romantycznych ;)


3. "PRAKTYKANT"




Kolejna przyjemna, zabawna i jednocześnie pouczająca propozycja - film oglądało się świetnie i co więcej, utwierdziłam się w lekko negatywnym obrazie wielkich korporacji. Podoba mi się w nich tylko to, że piją tam sporo dobrej kawy tak jak lubię najbardziej - w kubku na wynos ;)
To opowieść z przesłaniem, dlatego obejrzenie tego filmu ma podwójny sens!


4. "LOVE, ROSIE" 




Bardzo skomplikowana, miłosna historia przyjaźni z dzieciństwa, która kończy się jednak wielkim happy endem. W trakcie oglądania, główna bohaterka cały czas przypominała mi pewną znajomą twarz i żeby było śmieszniej, z podobną historią. Polecam na leniwy wieczór tym, którzy tolerują miłosne historie;)


Jak widać, królują u mnie klasyki, w większości kończące się happy endem. Lubicie takie filmy? Co najczęściej oglądacie jesienią?

Będę wdzięczna za kolejne polecenia, bo zimna jesień rozpanoszyła się na dobre;) 
Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger