Biedny student? To stereotyp!


praca i studia


Kiedy pokolenie naszych rodziców zdobywało wyższe wykształcenie, odsetek pracujących i jednocześnie studiujących był raczej wyjątkiem. Jak jest teraz? Obecnie to niepracujący student zakrawa na wyjątek i kojarzony jest od razu z raczej leniwą jednostką.

Stereotyp biednego studenta powoli staje się nieaktualny. Nie oznacza to, że studiując dziennie zarabiam dużo i mogę przestać przygarniać słoik zupy, która pozostała z niedzielnego obiadu w rodzinnych pieleszach. Łącząc studia z pracą mogę jednak mieć własne pieniądze, które dają mi wiele korzyści. Dacie się przekonać, że warto pracować na studiach? 


Łączenie zajęć z pracą, za którą najczęściej otrzymujemy wynagrodzenie godzinowe, panowanie nad grafikiem, realizacja copywriterskich zleceń oraz terminowe ogarnianie studenckich spraw wymaga nie jeden raz sporej gimnastyki. Bywają dni, kiedy z radością i wielkim zapałem zabieram się za kolejne zlecenie, ale są też takie, w których na stworzenie tekstu mam jedynie późne godziny wieczorne. Czy warto pozbawiać się studenckiego luzu i beztroskiego życia? Jasne, że tak!

Korzyści materialne


Pracując na studiach po prostu żyje mi się lepiej. Mam wrażenie, że po pierwszej, ciężko zarobionej wypłacie, brak zastrzyku gotówki pod koniec miesiąca wydaje się dość dziwny i trochę krępujący. Co daje mi podejmowanie zawodowych wyzwań?

Chyba największą korzyścią jest większa swoboda, jeśli chodzi o zasób portfela. Bez wyrzutów sumienia mogę kupić sobie ulubioną kawę na mieście czy zafundować sobie nowe buty na zimę. Mam też świadomość możliwości odkładania z góry określonej sumy, która w niedalekiej przyszłości zapewni mi lepszy start. Należę do osób oszczędnych, które z zasady wolą przelać na lokatę niż wydać na kolejny ciuch. Dzięki pracy podejmowanej podczas studiów to możliwe praktycznie co miesiąc.

praca i studia

Niematerialne plusy cieszą równie często


Pracujesz na studiach i nagle okazuje się, że potrafisz łączyć wiele zadań naraz, ogarniać więcej spraw niż myślałeś, prowadzić urocze notatki i znaleźć jeszcze czas na imprezę w gronie przyjaciół? Jestem za tym, że im więcej obowiązków, tym lepsza i skuteczniejsza organizacja.

Kiedy obserwuję niepracujących kolegów czy koleżanki widzę jak czas ucieka im przez palce. Niewykorzystana przerwa, nieefektywne wolne dni czy zwyczajny brak zajęcia - na to wszystko jest lekarstwo w postaci dodatkowego zajęcia.

Niematerialnym plusem jest także pewnego rodzaju NIEZALEŻNOŚĆ - cieszy ona zwłaszcza wtedy, kiedy za intensywnie przepracowany miesiąc inwestujesz w nowego laptopa czy nie martwisz się skąd wziąć pieniądze na świąteczne prezenty. Obiad na mieście też nie jest już wyzwaniem, choć wiadomo, rozsądek i umiar są tutaj mile widziane.

Pracujący studenci na uczelni widziani są coraz milej. Spotkałam się osobiście nawet z przypadkiem troski wykładowcy o pracujących, podczas przekładania zajęć i ustalenia jednorazowej zmiany w harmonogramie. To naprawdę cieszy!

Co sądzicie o pracujących studentach? Moja opinia dotyczy głównie studentów dziennych, bo do takich należę. Perspektywy zaocznych nie znam, choć podziwiam ich również za łączenie pełnoetatowej pracy ze studiami, co oznacza praktycznie brak wolnego.

Jeśli szukacie pomysłu na pracę dla studentów, zajrzyjcie koniecznie tutaj.


Przekonałam Was do studenckiej aktywności zawodowej? 


Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger