Wakacje na wsi czyli co u mnie słychać?




Stęskniliście się? Wakacje w pełni więc moja obecność na blogu trochę rzadsza. Dzisiaj w poście parę słów o tym co u mnie słychać, wraz z wakacyjnym rozkładem jazdy na blogu. Kawa w dłoń i czytamy! ;)


Moja codzienność


Kraków opuściłam po ostatnim, szczęśliwie zdanym egzaminie. Poczułam się wolna, a z moim studenckim mieszkaniem widzę się dopiero w październiku. Właśnie mam swoje ostatnie studenckie wakacje i staram się je maksymalnie wykorzystać.

Jak wiecie, pracuję zdalnie, dlatego mogę śmiało łączyć wakacje na wsi, w domu rodzinnym, z codzienną pracą. Zdecydowanie największym plusem takiej pracy jest fakt, że sama ustalam sobie godziny i dni pracy, mogąc bezkarnie zrobić sobie wolny poniedziałek i udać się na wycieczkę do Zakopanego, jak ostatnio. Właściwie to bardzo lubię to, że jestem copywriterem. Staram się układać pracę tak, aby wieczorami móc oddawać się przyjemnościom - wakacyjne spacery, rowerowe wycieczki i wiele innych atrakcji, z którymi od zawsze kojarzą mi się wakacje.

Jeśli uważnie śledzicie mojego Fanpage, na pewno odkryliście czym zajmuję się od dłuższego czasu. Jeśli nie - zajrzyjcie na Fejsa, bo tam pojawiam się znacznie częściej niż tutaj.

Oprócz tego wprowadziłam do swojej diety zielone koktajle - cudowna sprawa i nie wiem jak można ich nie lubić! Piję codziennie i jestem zachwycona. Ulubiony miks to szpinak, banan i jabłko albo pietruszka, jabłko, banan i cytryna. Polecam!



Na liście miejsc do zobaczenia w te wakacje jest jeszcze sporo pozycji - póki co zaliczone Zakopane, wraz z termami, które były wspaniałym relaksem i przygodą. Kolejne wyjazdy planujemy spontanicznie, ale takie slow wakacje są mi osobiście bardzo potrzebne teraz!

Blogowe wakacje


Wierni czytelnicy na pewno zauważyli, że nowe posty pojawiają się rzadziej. Musicie mi wybaczyć wakacyjne lenistwo, które powodem jest jednak natłok spraw zawodowych. Będąc copywriterem całe dnie spędzam przed komputerem, a jak skończę pracę to marzę o tym, by od komputera odejść i zaczerpnąć wakacyjnej swobody.

W wakacje posty pojawiać się będą rzadziej - niech to będzie dla nas swego rodzaju slow time i blogowy detoks, który każdemu blogerowi jest wskazany. O nowych postach będę Was informować jak zawsze, na Facebooku - tam zresztą znajdziecie mnie częściej.






Pozdrawiam Was z kubkiem kawy w ręku i życzę równie wspaniałego, wakacyjnego czasu, jak mój!


P.S. Zdjęcia we wpisie to chwile uchwycone podczas jednej z rowerowych wycieczek. Prawda, że cudownie? 

Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger