Wyzwanie slow fashion u Kameralnej - podsumowanie



slow fashion


Wyzwanie slow fashion podjęłam z wielkim zapałem. Dorota, autorka bloga Kameralna, która jest moim guru w kwestii blogowania, idealnie wstrzeliła się z terminem wyzwania, które łatwo połączyć można było z wiosennymi porządkami w szafie. 

Stworzenie szafy marzeń to proces dość skomplikowany, jednak przebrnięcie przez poszczególne punkty wyzwania dało mi jeszcze lepszy obraz mojego stylu i tego, do czego chce dążyć w mojej garderobie. 


Dzięki Wyzwaniu Slow Fashion:


- określiłam swoje codzienne aktywności, wśród których jest najczęściej bieganina między uczelnią, a mieszkaniem i załatwianie spraw na mieście

- znalazłam swoje kolory, którymi bez wątpienia są szarości, bordo, biel i granat - to w nich czuję się najlepiej. Są też znakomitą bazą do wszelkich stylizacji

- mój styl określiłam jako casualowy - najczęściej łącze umiarkowaną elegancję z codziennym outfitem, tak by było jednocześnie wygodnie i niesportowo. Inspiracją jest dla mnie paryski szyk i moda Francuzek, które są dla mnie ikoną elegancji

- przejrzałam moją tablicę inspiracji i stwierdziłam, że największą miłością wciąż są wszelkiego rodzaju paski na ubraniach

- do moich ulubionych ubrań zaliczyłam właśnie bluzki w paski w kolorach granatu i bordo, czarny i popielaty kardigan, a także popielate spodnie i dżinsową spódnicę - świetne na co dzień 

- do ulubionych akcesoriów zaliczyłam zwykłą, czarną shopper bag, z którą się praktycznie nie rozstaje oraz srebrny zegarek i kolczyki wkrętki - uniwersalne na wszelkie okazje

- przejrzałam moją szafę i zapanował w niej porządek, a wszelkie ubrania "które kiedyś będą dobre" znalazły się w oddzielnym worze i nie zalegają już na półkach 

- podzieliłam także półki w szafie na te, na których leżą ubrania najbardziej eleganckie, casualowe i sportowe. Dzięki temu wiem, gdzie i po co sięgać, w zależności od tego czy idę na rower, do sklepu czy na zajęcia

- do listy zakupów na sezon wiosenny, oprócz czarnych, skórzanych balerin, dołączam wzorzystą koszulę, by w mojej szafie nie panowała monotonia szarości, grantu i bordo. Kiedy na zewnątrz robi się cieplej, tego typu rzeczy od razu aż chce się nosić ;)


slow fashion


Moje cele na najbliższe miesiące? 


Na pewno nie kupować pod wpływem impulsu, choć zdarza mi się to już naprawdę rzadko, w porównaniu do lat ubiegłych. Chciałabym także wzbogacić moją szafę o luźniejsze marynarki  na co dzień, bo póki co mam tylko te z serii mega eleganckich, nadających się głównie na egzaminy czy inne oficjalne wyjścia. 


Wyzwanie było nie tylko okazją do uporządkowania swojej szafy, ale i zastanowienia się nad własnym stylem i kierunkiem, który zamierzam obrać. 


slow fashion



Ciekawa jestem czy Wy też brałyście udział w tym wyzwaniu? Jak się mają wasze garderoby?


Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger