Co u Was słychać? Porozmawiajmy przy kawie!


W dzisiejszym wpisie zabieram Was na chwilę do mojej codzienności. Co Wy na to, żeby po prostu usiąść, zrobić sobie dobrą kawę i chociaż przez chwilę porozmawiać? Jeśli rozkoszujecie się już swoją ulubioną małą czarną to zapraszam na chwilę osobistej refleksji.





Czerwiec mija dość intensywnie. Sesja egzaminacyjna już za mną, chociaż sama do końca w to nie wierzę. Egzaminy poszły szybko i sprawnie, co na trzecim roku jest bardzo ważne ze względu na termin obrony. No właśnie, została mi jeszcze obrona pracy!

Wraz z końcem pewnego etapu studiów dopadają mnie także refleksje dotyczące tego, jak szybko mija to co dobre i przyjemne. Od trzech latach mieszkam w Krakowie. To tutaj funkcjonuję na co dzień, mając swój studencki pokój, dający mi sporo prywatności. Te trzy lata minęły z zawrotną prędkością. Dochodzę do wniosku, że to dlatego, że jest mi po prostu tak dobrze. Jestem szczęśliwa. Studenckie życie plus najbliższa osoba na wyciągnięcie ręki sprawiają, iż każdy dzień jest naprawdę fajny i zarazem za krótki.Też tak macie? A może Wam codzienność mija zbyt wolno?



Coraz bardziej podoba mi się także blogowanie. Zauważam, iż staje się ono moim hobby, co mnie ogromnie cieszy. Kontakt z Wami, możliwość przekazania Wam poszczególnych treści, odkrywanie wciąż nowych miejsc i poznawanie blogowego świata jest tym, co lubię robić w wolnej chwili najbardziej. Cieszy mnie każdy Wasz komentarz, który traktuję jako swego rodzaju małą nagrodę. Blog przeszedł sporą metamorfozę, o której więcej dowiecie się w specjalnie poświęconym temu wpisie.

Przed nami wakacje, kolejne z serii tych, które trwają aż trzy miesiące. Zapowiadają się intensywnie, ponieważ będę pracować. Pewnie zatęsknię za chorwacką plażą i beztroskim wypoczynkiem, ale wierzę, że znajdzie się czas na jakieś mini wakacje, czyli kilka dni słodkiego lenistwa!

W wolnych chwilach staram się więcej czytać, do czego motywuje mnie także LISTA KSIĄŻEK 2015, którą zamieściłam na blogu. Moją obecną lekturą jest "Zawsze Szykowna" Tish Jett, z którą odkrywam tajemnice urody, powabu i szyku Francuzek. Recenzja książki wkrótce na blogu, do której już dzisiaj Was zachęcam. Jeśli szukacie nieco poważniejszej, choć napisanej z nie mniejszym humorem książki, zachęcam Was do poznania książek Szymona Hołowni, których recenzję znajdziecie TUTAJ.


Jeśli chodzi o nowe wyzwania, to po raz któryś już postanowiłam podszkolić swój angielski. Założyłam zeszyt słówek, którego okładkę ozdobiłam samodzielnie, tytułując go "Vocabulary Journal". Jako osoba z dwoma lewymi rękami do wszelkiego DIY i innych tego typu rzeczy, jestem z tego zeszytu niezmiernie dumna. Sęk w tym, aby go regularnie prowadzić. Sesja zabrała mi sporo wolnego czasu, ale teraz mogę spokojnie powrócić do odkrywania nowych słówek, które zapisuję w tym zeszycie, wraz z grafiką skojarzeniową, ponieważ jestem strasznym wzrokowcem.


Chciałabym także poszerzyć swoją wiedzę o fotografii. Interesuje mnie ona coraz bardziej, a pierwsze, wstydliwe próby możecie zaobserwować na INSTAGRAMIE oraz w niektórych wpisach na blogu. Próbuję, komponuję, zmieniam, aranżuję, podglądam i strasznie mi się to podoba!


Teraz pora na Was, bo ja się już wygadałam. Co u Was słychać? Porozmawiajmy w komentarzach! 













Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger