5 nawyków organizacyjnych, dzięki którym poranki będą przyjemniejsze




Dopiero co się położyłaś, zanim zasnęłaś to milion myśli kołowało Ci po głowie, a tu już kolejny dzień. Znienawidzony dźwięk budzika wyrywa Cię ze snu. I jak tu polubić poranki?

Nie mówię, że każdy poranek może być idealny, bo sama mam dni, w których najchętniej w ogóle nie ruszałabym się spod kołdry. Można jednak sprawić, że będą one nieco przyjemniejsze, bo nie ma nic gorszego jak szukanie torebki i zeszytów, jednocześnie przeżuwając kanapkę z dżemem, bo jak się okazało- tylko on został nam w lodówce.

    Jak sprawić, by poranki stały się przyjemniejsze?

 Z pomocą przyjdą nam tutaj pewnego rodzaju NAWYKI ORGANIZACYJNE, bo na pewno warto: 

 

1. PRZYGOTOWAĆ UBRANIE WIECZOREM

Wieczorem zawsze zastanawiam się co ubiorę następnego dnia. Zaoszczędzam dzięki temu sporo czasu rano, kiedy zwyczajnie nie ma jak zastanawiać się i stać przed otwartą szafą. Zyskuję jakieś 10 minut, bo prasuję też dzień wcześniej!


2. SPAKOWAĆ SIĘ POPRZEDNIEGO DNIA

Wyrobiłam sobie już ten nawyk i w przeciwieństwie do mojej siostry- zawsze torebkę czy plecak mam spakowane dzień wcześniej. Znowu mogę zaoszczędzić cenne minuty i do tego mam pewność, że nie zapomnę notatek, zeszytu czy pendrive, na którym mam przygotowaną prezentację na zajęcia. Nie ma chyba nic gorszego niż poranne bieganie po pokoju za potrzebnymi rzeczami!

3. NASTAWIAĆ TYLKO JEDEN BUDZIK

Nie rozumiem tych, co nastawiają po 3 budziki i to jeszcze co 5 minut. Po co? Co to daje? Szczerze tego nie lubię i zawsze mam nastawiony TYLKO JEDEN. Budzik dzwoni, wyłączam go i wiem, że muszę wstać, bo inaczej zaraz zasnę i będę mieć problem. To działa!

4. ZAPLANOWAĆ CO ZJEMY NA ŚNIADANIE

Dzięki temu unikniemy monotonnych, nudnych śniadań no i zaoszczędzimy trochę czasu, bo stanie przed lodówką, zwłaszcza jeśli co dopiero dumaliśmy przed szafą z ubraniami, zajmuje nam cenne minuty. Przed pójściem spać zawsze robię "przegląd" lodówki i wiem, co rano będę jadła- bieganie z kromką z dżemem odpada!

 

5. WSTAĆ WCZEŚNIEJ

No i chyba najważniejsze, celowo na końcu, dla wytrwałych :) Naucz się wstawać trochę wcześniej, niż to potrzebne. Uwierz mi, to nie takie trudne. Dawniej wstawałam zawsze maksymalnie godzinę przed wyjściem. Rodziło to różne skutki i nie miałam czasu na nic poza ubraniem się, zjedzeniem w pośpiechu i pomalowaniem. Od jakiegoś czasu preferuję wcześniejsze wstawanie- dzięki temu mam wolniejsze, leniwe poranki i czas na blogową prasówkę!



Jak podobają się Wam moje nawyki organizacyjne? Zachęcam gorąco do ich stosowania, bo ułatwiają życie i to bardzo! 

Macie jeszcze jakieś sposoby, aby wstawanie i zbieranie się rano było przyjemniejsze?


Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger