STUDENCKI ALFABET czyli stereotypowy post z przymrużeniem oka




Przedstawiam Wam STUDENCKI ALFABET- z przymrużeniem oka oczywiście, w pełni stereotypowy i bardzo subiektywny!

No to zaczynamy:

A jak ALKOHOL

swego rodzaju "nektar bogów", znajdziecie go w każdym studenckim mieszkaniu, bo zawsze może nadarzyć się odpowiednia okazja, aby coś oblać, uczcić, opić... krótko mówiąc: pięcioletni towarzysz życia!



B jak BIBLIOTEKA

czasem dowiadujesz się gdzie jest dopiero wtedy, kiedy trzeba rozpocząć pisanie pracy dyplomowej. Wcześniej jakoś nie było okazji ani potrzeby. Ale to tylko czasami!

C jak CHILL

uczucie towarzyszące studentom bardzo często, niektórym nawet całe 5 lat. Najbardziej odczuwalny podczas sesji egzaminacyjnej, zwłaszcza dzień przed egzaminem!

D jak DZIEKANAT

mroczne miejsce, które znajdziecie na każdej uczelni. Wszyscy wiedzą, że lepiej je omijać, a jak już trzeba- przywdziać etykietę najsłodszego i najmilszego studenta na świecie!

E jak EGZAMINY

przedstawiać ich nikomu nie trzeba. Największe zmory, bez których studia były by prawdziwym ELDORADO!

F jak FANTAZJA 

trzeba jej mieć sporo, zwłaszcza na egzaminach- a nuż się uda zdobyć jakiś punkt? Przydaje się także podczas tłumaczenia się z nieobecności, bo standardy typu "zalało mi mieszkanie" już przestały działać!

G jak GOTOWANIE

zajęcie naprawdę wymagające, zwłaszcza jeśli Twoje kuchenne wyposażenie składa się z dwóch garnków i patelni z IKEI za 8 złotych. Ale jak to mówią- dla chcącego nic trudnego!

H jak HARÓWKA

tak Twoje studia postrzegają Twoi rodzice. I oby jak najdłużej.

I jak IMPREZA


niektórzy mają ją wypisaną już w oczach. Dopiero na studiach dowiesz się jak wygląda prawdziwa impreza i będziesz szczęśliwy, jeśli obudzisz się rano w znajomym miejscu.



J jak JEDZENIE


studentom najczęściej go brakuje, bo zawsze znajdą się ważniejsze wydatki, jak chociażby wspomniana wyżej impreza. Chyba, że należysz do burżujów, którzy jadają codziennie na mieście, to nie mamy o czym rozmawiać!

K jak KSERO


statystyczny student odwiedza je tylko dwa razy w roku, przed sesją. Ci bardziej pilni- po każdych zajęciach!

L jak LENIUCHOWANIE


to właśnie nam, studentom, podobno wychodzi ono najlepiej. Potwierdzacie?

M jak MAKARON

niezbędna baza do niemalże każdego studenckiego dania. Jest makaron- jest obiad na tysiąc sposobów!

N jak NOTATKI


cenna rzecz, o którą warto powalczyć przed egzaminem. No chyba, że to Ty jesteś na pozycji wygranej i pożyczasz innym, którzy gonią z Twoim zeszytem do ksera- brawo!

O jak OLEWANIE


olać można wszystko, byle umiejętnie. To zazwyczaj idzie nam na studiach najlepiej, prawda?

P jak PROMOTOR


jego zdanie jest najważniejsze, a na maila zwrotnego po wysłaniu kolejnych fragmentów pracy czekasz w niepowtarzalnym napięciu, nie mówiąc już o biciu serca, które towarzyszy przy jego otwieraniu!

R jak RABATY


ulubione słowo każdego studenta, zwłaszcza jeśli obowiązują w punktach gastronomicznych. To też obowiązkowe słowo przy ZAMAWIANIU PIZZY!

S jak SŁOIKI


towarzyszą studentom mniej więcej do połowy tygodnia, bo to właśnie wtedy najczęściej kończy się jedzenie przywiezione z domu. A szkoda.

T jak TRUNEK


to samo co alkohol, ale tego na studiach nigdy za wiele!



U jak ULEWANIE


dotyczy oczywiście tylko tym, którzy trafią na zły humor egzaminatora, albo zwyczajnie nie przypadną mu do gustu!


W jak WYKŁAD

te ciekawe zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza o 8.00 rano. Ale chodzisz dzielnie, oczywiście tylko tam, gdzie sporządzana jest lista obecności!

Z jak ZERÓWKA


prawdziwy bonus od wykładowcy, choć i tak się pewnie na nią nie nauczysz- albo olejesz i pójdziesz "na strzała", albo zwyczajnie braknie Ci czasu. Bywa!


Jak się Wam podoba studencki alfabet? Dołóżcie koniecznie coś od siebie!



Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger