5 rzeczy, które możesz robić, mając 20 lat






"Ja mam dwadzieścia lat, Ty masz dwadzieścia lat,
przed nami siódme niebo..."

Magiczną dwudziestkę przekroczyłam już 2 lata temu. Mimo tego, jeśli ktoś zapytałby mnie ile mam lat, najszybsza i odruchowa odpowiedź brzmiałaby : dwadzieścia.

Co prawda teraz mam niewiele więcej, bo 22 i wciąż korzystam z zalet studenckiego i na swój sposób beztroskiego życia. Nie oznacza to, że jem każdego dnia na obiad  zupkę z proszku, nieustannie leczę kaca, a na uczelni pojawiam się tydzień przed egzaminem, by zobaczyć jak wygląda wykładowca. Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko wychodzi nam na dobre. Zachowuję więc równowagę i umiar ;)



Wśród pięciu rzeczy, które możesz robić mając 20 lat na pewno zamieściłabym:


1. Studiowanie oraz korzystanie z uroków studenckiego życia- tak, to Twój czas, który nigdy już nie powróci. Co więcej, chociaż teraz wydaje Ci się to nieprawdopodobne i bolesne- nie będzie trwał wiecznie. Wszelkie opuszczanie wykładów, spanie do południa, chodzenie na studenckie imprezy, leczenie kaca (takiego znośnego) czy jedzenie na obiad jajecznicy trzy dni pod rząd są właśnie teraz na miejscu. Bo kiedy potem? :)


2. Wakacyjne wypady z przyjaciółmi- do przyjaciół zaliczam też MMŻ. Warto wykorzystywać wakacje, dopóki je mamy. Wszelkie wakacyjne wypady, dalsze czy bliższe, dłuższe czy krótsze- bardzo mile widziane. Najlepiej w dobranej paczce, bo kłótnie na wspólnych wakacjach to nic miłego (oj, coś o tym wiem).


3. Chodzenie na randki- jeśli znalazłaś miłość swojego życia, nie musisz zamykać się z nią tylko w swoim studenckim pokoju. Wyjdźcie na miasto, odwiedźcie ciekawe miejsca czy wspólnie spacerujcie. Czas spędzony tylko we dwoje jest czasem budującym Wasze relacje. Póki nie ma rodziny i dorosłych obowiązków- witajcie randki!


4. Naukę języków- co idzie mi nieco opornie. Zdaje sobie jednak sprawę, iż w dzisiejszych czasach jest to niezbędne. Gdybym urodziła się po raz drugi pewnie od początku przyłożyłabym się do tego. Wniosek jest jeden- inwestuj w języki w młodości, bo potem to zaprocentuje. Może się przekonam i pokonam niechęć oraz lenistwo?


5. Poznawanie nowych miejsc- tutaj jestem już bardziej aktywna. Bardzo lubię poznawać nowe miejsca, oglądać i planować różnego rodzaju wypady. Nawet te, które kończą się zawsze w tym samym miejscu czyli na krakowskim rynku!


Mając dwadzieścia, albo trochę ponad dwadzieścia lat naprawdę warto być osobą pozytywnie nastawioną do życia, dla której głównym problemem nie są studia czy zbliżająca się depresja. Żyj pozytywnie, łap każdy dzień i nie zastanawiaj się co będzie potem- w końcu to teraz masz dwadzieścia lat i płynące z tego przywileje!


Copyright © 2014 Day with Coffee | lifestyle blog , Blogger